Piotrusiowi nie dawano szans na to, by dożył pierwszych urodzin… Tymczasem już niedługo będzie świętować swoje trzecie urodziny, które spędzi z nami w Stonodze. Choć wiele czasu spędził w szpitalu, dzielnie walcząc o każdy dzień, dziś radzi sobie doskonale. Posadzony – z ciekawością obserwuje świat i reaguje na otoczenie.

Aby jednak mógł żyć i rozwijać się, wymaga codziennego wsparcia wielu specjalistycznych sprzętów: aparatu do odsysania, pompy do karmienia, aparatu tlenowego, wózków specjalistycznych czy pionizatora.

Na szczęście Piotruś ma przy sobie niesamowitą mamę, która potrafi obsłużyć każde z tych urządzeń. Niedawno nauczyła się nawet korzystać z osłuchu – i sama rozpoznaje, czy w oskrzelach coś „szumi”. Można śmiało powiedzieć, że jeszcze chwila i mogłaby pracować jako pielęgniarka!

Choć Piotruś stawia małe kroki, każdy z nich to wielki krok naprzód.

Przewijanie do góry